-
Wybierz drugią opowieść:
- Koniakowski opowieści
- Zdobycie Baraniej Góry
- Styl dobrego schodzenia
- Beskid Śląski
- Bez wyciągu z Czantorii
- Dobka
- Na Kotarz
- Na Skrzyczne
- Do Chaty Wuja Toma
- Wędrówka na Szyndzielię
- zacznij raz jeszcze
Polecamy:
- Bez wyciągu z Czantorii, Dobka, Na Kotarz, Na Skrzyczne, Do Chaty Wuja Toma
- Beskid Śląski, Bez wyciągu z Czantorii, Stożek, Wędrówka na Szyndzielię
- Styl dobrego schodzenia, Beskid Śląski, Bez wyciągu z Czantorii, Dobka, Na Kotarz
- Beskid Śląski, Do Chaty Wuja Toma, Koniakowski opowieści, Stożek
- Beskid Śląski, Wędrówka na Szyndzielię, Do Chaty Wuja Toma, Stożek
- Dobka, Na Kotarz, Na Skrzyczne, Do Chaty Wuja Toma, Wędrówka na Szyndzielię
- Koniakowski opowieści, Zdobycie Baraniej Góry, Styl dobrego schodzenia, Beskid Śląski, Bez wyciągu z Czantorii
- Na Kotarz, Na Skrzyczne, Do Chaty Wuja Toma, Wędrówka na Szyndzielię, Stożek
- Wędrówka na Szyndzielię, Na Skrzyczne, Bez wyciągu z Czantorii, Beskid Śląski, Koniakowski opowieści
- Wędrówka na Szyndzielię, Na Kotarz, Bez wyciągu z Czantorii, Zdobycie Baraniej Góry
- Bez wyciągu z Czantorii, Styl dobrego schodzenia, Koniakowski opowieści
- Na Skrzyczne, Do Chaty Wuja Toma, Wędrówka na Szyndzielię, Stożek, Koniakowski opowieści
- Na Kotarz, Koniakowski opowieści
- Wędrówka na Szyndzielię, Do Chaty Wuja Toma, Dobka, Beskid Śląski, Koniakowski opowieści
- Zdobycie Baraniej Góry, Styl dobrego schodzenia, Beskid Śląski, Bez wyciągu z Czantorii, Dobka
- Styl dobrego schodzenia, Dobka, Stożek
Beskid śląski
opowieści
Oto pierwsza wybrana opowieść:
Stożek
pierwsza opowieść
"Stożek". Beskid Śląski to podobno taki park miejski Ślązaków. Tak niektórzy określają urbanizację, czy inaczej mówiąc zagospodarowanie gór. Ja zagospodarowanie rozumiem w ten sposób, że tam, gdzie stoi hotel, dom wczasowy lub całoroczna kolej krzesełkowa to jest tam dojazd drogą o podobnej jakości jak asfaltowa. Znana jest mi stacja narciarska Stożek Wielki. Byłem tam latem i zimą, a dziadostwo jest przez cały rok. Do końca drogi asfaltowej nie sposób dojechać, bo jest wąska i bardzo zniszczona. Są w niej wielkie przełomy i to często na krawędzi, a rowem jest już potok. Gdy asfalt się kończy zaczyna parking na klepisku i zimą jak snieg przesłoni to tylko doły i wzgórza tam czuć, ale latem w deszczu...Od parkingu jeszcze kilkaset metrów, a może nawet jest kilometr drogi gruntowej do koleii krzesełkowej i dużego nowego pensjonatu.
